Jak się nie ubierać? Wywiad

dskacademy.pl porady stylistki - jak się nie ubierać

Jak się nie ubierać? Wywiad

Patrycja Bydlińska przeprowadziła wywiad z naszym ekspertem Dorotą Szcześniak-Kosiorek pt. „Jak się nie ubierać? – rozmowa ze stylistką”. Panie rozmawiały między innymi o tym jak nie ubierać się do pracy, jak nie stać się ofiarą mody czy jak znaleźć swój własny styl. W artykule można przeczytać również jakie są najczęstsze modowe wpadki Polek oraz czego absolutnie nie należy zakładać na pierwszą randkę?  Nasz ekspert przestrzega też, by nie starać się na siłę modnie wyglądać, bo efekt końcowy bywa wręcz komiczny…

Zapraszamy do lektury

 

Jakie są najczęstsze modowe wpadki Polek?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: Do najczęstszych wpadek na pewno możemy zaliczyć widoczne metki na ubraniach, mam tu na myśli i te na wierzchu, poprzez które dumnie pokazujemy markę producenta, jak i te widoczne pod prześwitującym ubraniem. Noszenie przezroczystości, prześwitów czy nadmierne odsłanianie ciała to kolejne wpadki. Warto też wspomnieć o bieliźnie białej noszonej pod czarnym ubraniem i odwrotnie, które są błędem często mającym miejsce. Często widzę panie ubrane w najmodniejsze fasony, które masakrują ich sylwetkę, czyniąc ją bardzo niezgrabną np. spłaszczają biust, skracają nogi lub tułów czy noszące nadmiernie opięte spodnie, które optycznie poszerzają biodra i uda. Wiele kobiet ma tendencję do zakładania za małych lub za dużych rozmiarów. Ostatnią wpadką jaką wymienię jest przestylizowanie. Czasami tak bardzo się staramy modnie wyglądać stosując nadmiar koloru, wzoru i formy oraz dodatków, że nasz wizerunek staje się wręcz komiczny.

Czego absolutnie nie należy zakładać na pierwszą randkę?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: Na pierwszą randkę polecam ubrać się zgodnie z zasadą złotego środka. Nie warto wyglądać ani zbyt oficjalnie, ani zbyt wyzywająco, ani zbyt ekstrawagancko czy zbyt powszednio. Dlatego na pewno nie należy zakładać:

  • Wytwornej sukni, chyba że zostałyśmy zaproszone na bal.
  • Ubrań w których chodzimy do fitness klubu, po domu, do sprzątania.
  • Zbyt seksownego stroju, który nadmiernie eksponuje wszystkie atuty figury.
  • Zbyt zabudowanego stroju zakrywającego ciało od stóp do głów.
  • Stroju w którym zwykle chodzimy do pracy np. garsonki, która będzie wyglądała zbyt formalnie.
  • Nowych butów, których nie miałyśmy okazji rozchodzić.
  • Zbyt wielu dodatków, by nie wyglądać jak choinka

 

Jak się nie ubierać do pracy?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: W zależności od miejsca pracy i wykonywanego zawodu mogą nas obowiązywać różne regulaminy ubioru. Jednak niezależnie od charakteru naszej pracy nie zapominajmy, że praca to nie plaża, nie ubierajmy się zbyt swobodnie np. w domowy strój lub byt sportowo, czy weekendowo. W pracy niedopuszczalne są:

  • noszenie tego samego ubrania dzień po dniu,
  • odkryte ramiona i pachy,
  • goły brzuch i plecy,
  • przezroczyste ubrania,
  • głęboki dekolt ukazujący piersi,
  • spódnice zbyt krótkie (mini) i zbyt długie (maksi),
  • jasnoniebieski dżins,
  • zbyt obcisła odzież,
  • sportowe ubrania i buty,
  • buty z odkrytymi palcami, sandałki i klapki.

 

Czego nie wypada założyć na przyjęcie rodzinne takie jak chrzciny, ślub, komunię, czy przyjęcie świąteczne?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: Właściwym strojem warto podkreślać podniosłość uroczystości i ubrać się stosownie do okazji. Na pewno na takie uroczystości nie powinnyśmy zakładać dżinsów, koszuli flanelowej, znoszonych, zmechaconych rzeczy ani swetrów. Warto tu też dodać, że na ślubie biały kolor zarezerwowany jest wyłącznie dla panny młodej i nietaktem zakładanie białych sukienek przez gości.

Jak nie stać się ofiarą mody?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: Śledzić trendy w modzie trzeba, ale nie należy kopiować wszystkiego. Dobrze jest znać proporcje swojej sylwetki i wiedzieć, które fasony podkreślają jej walory, a które szkodzą i tych niezależnie od mody unikać. Zalecam uważać na wybiegi – prezentowane tam stroje mają nas jedynie inspirować. One nie nadają się do kopiowania. To nie są stylizacje do codziennego noszenia, no chyba że jest to pokaz pret-a-porter. Podobnie jest z wystawami sklepowymi. Odradzam kupowanie wszystkiego z manekina i zakładanie na siebie takiego gotowego zestawu. Jest duże prawdopodobieństwo spotkania identycznie ubranej osoby. By nie stać się „fashion victim”, trzeba odkryć lub wypracować swój indywidualny styl i wybierać z mody tylko to, co jest odpowiednie dla nas. Pamiętajmy, by ubierać się, a nie przebierać!

Jak znaleźć swój własny styl?

Dorota Szcześniak-Kosiorek: Pierwszym krokiem do odnalezienia własnego stylu jest poznanie swojego typu urody i typu figury. O kolorystycznych typach urody pisałam tutaj. Warto sprawdzić czy lepiej wyglądamy w ciepłych kolorach czy chłodnych. W dobrze dobranych barwach ubrań, nasza twarz będzie wyglądała promienniej, a w tych niekorzystnych możemy sprawiać wrażenie osoby zmęczonej, schorowanej czy też starszej niż jesteśmy w rzeczywistości. Kolejnym krokiem jest uświadomienie sobie proporcji własnej sylwetki. By dobrze wyglądać trzeba wiedzieć, które partie ciała warto podkreślać, a które kamuflować odpowiednim fasonem. W poszukiwaniu własnego stylu istotny też jest styl naszego życia, sposób spędzania czasu, rodzaj pracy jaką wykonujemy. I przede wszystkim ważna jest nasza osobowość. Będziemy się dobrze czuły i dobrze wyglądały tylko w ubraniu, które będzie współgrało z naszym wnętrzem, będzie obrazem naszej osobowości i nastroju. W odnalezieniu własnego stylu przydatna może okazać się pomoc profesjonalnego dorady wizerunku. Podsumowując, strój powinien odzwierciedlać charakter, temperament, wykonywany zawód, wiek, podkreślać urodę i figurę – wówczas będzie to nasz indywidualny styl ubioru.

Rozmawiała: Patrycja Bydlińska (dailytips.pl)

Przeczytaj także

Dorota Szcześniak-Kosiorek
info@dskconsulting.pl

Trener profesjonalnego wizerunku, etykiety biznesu, komunikacji i autoprezentacji z wieloletnim doświadczeniem. Doradca wizerunku osobistego, kolorysta. Założycielka grupy szkoleniowej DSK Consulting.